Wysłany: Pią 15:16, 02 Mar 2012 |
|
|
|
Anonymous napisał: | wszystko zgodnie z Vademecum prezesa
Cytat: | Informacja
Udzielanie frajerowi informacji na piśmie jest OSTATECZNOŚCIĄ. Dopóki się daje, wszelkich informacji należy udzielać wyłącznie ustnie. |
|
I jak to się ma do:
Cytat: | godz. 17:30 - wizyta w Sp-ni, kopia w/w dokumentu wywieszonego wiosną 2010 r. na klatkach w ręku |
? |
|
|
|
|
|
|
 |
 | |  |
Wysłany: Pią 15:23, 02 Mar 2012 |
|
|
|
T.Sobieraj napisał: | Szanowni Państwo - Mieszkańcy Osiedla Stryjeńskich 19,
Kwestia rozliczenia funduszu remontowego i konserwacji bieżącej za rok 2010 i 2011 oraz rozliczenia różnicy pomiędzy planowanymi odpisami a poniesionymi nakładami:
poniedziałek, 20.02.2012 r.
godz. 12:00 - telefon do Sp-ni z pytaniem o możliwość uzyskania dokumentu w/s rozliczenia remontów naszego budynku za rok 2010,
godz. 17:30 - wizyta w Sp-ni, kopia w/w dokumentu wywieszonego wiosną 2010 r. na klatkach w ręku,
godz. 17:45 - rozmowa w Administracji, wyjaśnienie odnośnie dokumentu w tym m.in. rozliczenia różnicy między planowanymi odpisami a poniesionymi nakładami "w głowie".
(w/w dokument wraz z uzyskanym wyjaśnieniem przekazałem RO)
Meritum sprawy: różnica między planowanymi odpisami na fundusz remontowy a poniesionymi nakładami została rozliczona poprzez przeniesienie na rok 2011; dotyczyła remontów, które trzeba było przełożyć z powodu braku środków; właściciele lokali nie wnieśli opłat w pełnej planowanej wysokości.
(Sp-nia w pierwszej kolejności zabezpiecza funkcjonowanie budynków a następie w miarę możliwości finansowych realizuje remonty).
Na tym etapie można uznać poruszoną kwestię za wystarczająco wyjaśnioną.
Temat niedługo wróci, gdy z końcem I kw. 2012 r, pojawi się rozliczenie za rok 2011. Zapewne również i tym razem będzie wiele remontów przesuniętych na rok następny. Przyczyna - powszechnie znany brak w roku 2011 wystarczającej dyscypliny wśród właścicieli lokali odnośnie uiszczania opłat. Pojedyncze przypadki zaległości można wytłumaczyć przyczynami losowymi. Jednak w całej masie Członków Sp-ni nie można przekraczać pewnej granicy. W przeciwnym razie skończymy jak Grecja z 40% ściągalnością podatków.
Na marginesie tematu pojawia się kwestia do rozważenia: czy zadawanie pisemnych pytań odnośnie każdego szczegółu rozliczenia remontów to najlepszy sposób? Może lepiej usiąść z Administratorem i tego typu sprawy omówić "z ołówkiem w ręku"? I dopiero gdy będzie coś istotnego występować pisemnie?
(celowo pominąłem kwoty chcąc zwrócić uwagę na mechanizmy działania)
Z poważaniem,
Tomasz Sobieraj |
Panie Tomku mądrego to i przyjemnie poczytać.
Z bełkotu tych kilku oszołomów, którzy się tak ekscytują, trudno cokolwiek zrozumieć |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią 16:59, 02 Mar 2012 |
|
|
Prascovia |
|
|
|
Dołączył: 17 Wrz 2007 |
Posty: 347 |
Przeczytał: 0 tematów
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Anonymous napisał: | Prascovia napisał: | Szkoda, że jak tak dobrze szło nie upomniał się Pan o to o co się RO od dłuższego czasu nie może doprosić. |
Może wystarczyłoby zastosować podobny schemat działań, jak Pan Sobieraj?  |
Nie wiem kim Pan jest, ale pewne jeszcze nigdy o żadne dokumenty nie występował Pan do sp-ni.
Otóż procedura sp-ni, na podstawie uchwały RN jest taka, że aby otrzymać jakiś dokument trzeba najpierw wystąpić na piśmie i czekać nie wiadomo jak długo na odpowiedź zarządu. Niczego od pracownika nie dostaniesz bez pisemnej zgody zarządu.
Mogę wiec tak sobie jeździć w tą i z powrotem i nic z tego nie będzie.
Jak zarząd chciał mi przysłać uchwały RN i Regulamin RO, to mi doręczono za pośrednictwem dozorcy do domu w białej kopercie.
Równie dobrze w ten sam sposób mogli by mi przekazać ( scanem przez internet również) opinię specjalisty Wysokińskiego i pozostałe dokumenty i informacje, ale nie ma takiej woli jak widać ze strony zarządu.
Natomiast to co tu serwuje pan TS jest po prostu żałosne, tym bardziej, że tak naprawdę niczego nie załatwił, bo w dalszym ciągu nie mamy:
- kwoty zadłużenia wobec dostawców mediów.
- książki obiektu
- Kopię opinii Wysokińskiego w spr. stanu budynku w związku z nieszczelnościami i przeciekami.
- powołania ze strony SM PAX przedstawiciela do udziału w pracach komisji p-poż powołanej przez RO w celu m.in. wyjaśnienia sprawy montażu wyłączników p-poż na kwote 200 tyś, które sp-nia zamierza realizować z fumduszu rem.
- protokółu z kontroli PSP. |
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią 17:23, 02 Mar 2012 |
|
|
|
Prascovia napisał: | Otóż procedura sp-ni, na podstawie uchwały RN jest taka, że aby otrzymać jakiś dokument trzeba najpierw wystąpić na piśmie i czekać nie wiadomo jak długo na odpowiedź zarządu. Niczego od pracownika nie dostaniesz bez pisemnej zgody zarządu.
|
Od kiedy to obowiązuje? Bo jakieś 2 lata temu bez problemu można było pojechać do spółdzielni (jeszcze na Narbutta) i niemal od ręki dostać dokument, o jaki się prosiło (o ile nie prosiło się o jakieś supertajne dokumenty, takie mnie akurat nie interesowały).
I nie, nie jestem pracownikiem spółdzielni, bratankiem Pana Prezesa czy kim tam jeszcze... |
|
|
|
|
|